Patryk Galewski - człowiek z trudną przeszłością, którego życie zmieniło spotkanie z ks. Kaczkowskim
vor 3 Jahren
Chyba najlepiej jego historię streszczają tatuaże, które ma na
rękach. Kiedyś na lewej było jasne przesłanie - CHWDP. W zasadzie
dalej tam jest, ale teraz jest przykryte innymi tatuażami, na
których widać Patryka z rodziną, wyciągniętą pomocną dłoń i...
Podcast
Podcaster
Oddaję głos ludziom, którzy małymi krokami chcą budować trochę bardziej wrażliwy świat. Szukam odpowiedzi na ważne pytania. Wypatruję światła. Słucham. Zapraszam do przejścia kawałka drogi razem ze mną i z moimi rozmówcami. Z wiarą, że w jej trakcie...
Słuchać, żeby usłyszeć
Du folgst jetzt diesem Podcast.
Beschreibung
vor 3 Jahren
Chyba najlepiej jego historię streszczają tatuaże, które ma na
rękach. Kiedyś na lewej było jasne przesłanie - CHWDP. W zasadzie
dalej tam jest, ale teraz jest przykryte innymi tatuażami, na
których widać Patryka z rodziną, wyciągniętą pomocną dłoń i
sylwetkę pewnego znanego księdza "onkocelebryty".
Patryk dzieciństwo i okres dojrzewania miał trudne - pijący ojciec,
biednie w domu, złe towarzystwo, alkohol, używki, narkotyki, w
konsekwencji przestępstwa i więzienie. Nie zmierzało to w dobrą
stronę.
Ale nagle, zupełnie niespodziewanie, wydarzyło się coś, co stało
się momentem zwrotnym. "Przez przypadek" trafił za karę do puckiego
hospicjum i spotkał w nim księdza Jana Kaczkowskiego. W trakcie ich
pierwszego spotkania Patryk był na kacu i troch zjarany, ale ksiądz
Jan go nie opieprzył. Zamiast tego zagadał z Patrykiem tak, że
udało mu się dotrzeć do jego głowy i serca.
Chciałoby się powiedzieć, że to historia, która nadaje się na
scenariusz filmowy, ale w tym wypadku faktycznie się tak stało i
relacja Patryka z Janem była punktem wyjścia do powstania
scenariusza filmu "Johnny" (którego premiera już we
wrześniu).
Bardzo mi zależało, żebyście mogli usłyszeć go i lepiej poznać nie
tylko w filmowej, ale też całkowicie realnej wersji. Dlatego
pojechałem na Hel, gdzie dziś Patryk Galewski mieszka ze swoją żoną
Żanetą, córką i dwójką synów.
Najstarszy syn ma na imię Jan. Domyślacie się na czyją cześć.
Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. Jest mocno, życiowo, ze
zwrotami akcji, dramatami, pięknymi historiami, ale też - jak to w
janowym świecie - nie brakuje humoru.
rękach. Kiedyś na lewej było jasne przesłanie - CHWDP. W zasadzie
dalej tam jest, ale teraz jest przykryte innymi tatuażami, na
których widać Patryka z rodziną, wyciągniętą pomocną dłoń i
sylwetkę pewnego znanego księdza "onkocelebryty".
Patryk dzieciństwo i okres dojrzewania miał trudne - pijący ojciec,
biednie w domu, złe towarzystwo, alkohol, używki, narkotyki, w
konsekwencji przestępstwa i więzienie. Nie zmierzało to w dobrą
stronę.
Ale nagle, zupełnie niespodziewanie, wydarzyło się coś, co stało
się momentem zwrotnym. "Przez przypadek" trafił za karę do puckiego
hospicjum i spotkał w nim księdza Jana Kaczkowskiego. W trakcie ich
pierwszego spotkania Patryk był na kacu i troch zjarany, ale ksiądz
Jan go nie opieprzył. Zamiast tego zagadał z Patrykiem tak, że
udało mu się dotrzeć do jego głowy i serca.
Chciałoby się powiedzieć, że to historia, która nadaje się na
scenariusz filmowy, ale w tym wypadku faktycznie się tak stało i
relacja Patryka z Janem była punktem wyjścia do powstania
scenariusza filmu "Johnny" (którego premiera już we
wrześniu).
Bardzo mi zależało, żebyście mogli usłyszeć go i lepiej poznać nie
tylko w filmowej, ale też całkowicie realnej wersji. Dlatego
pojechałem na Hel, gdzie dziś Patryk Galewski mieszka ze swoją żoną
Żanetą, córką i dwójką synów.
Najstarszy syn ma na imię Jan. Domyślacie się na czyją cześć.
Zapraszam do wysłuchania naszej rozmowy. Jest mocno, życiowo, ze
zwrotami akcji, dramatami, pięknymi historiami, ale też - jak to w
janowym świecie - nie brakuje humoru.
Weitere Episoden
Artur Kapturkiewicz - jest osobą transpłciową i mówi wprost: Kościół swoim nauczaniem krzywdzi ludzi
1 Stunde 38 Minuten
vor 5 Monaten
2 Stunden 12 Minuten
vor 8 Monaten
1 Stunde 56 Minuten
vor 10 Monaten
Kommentare (0)
Melde Dich an, um einen Kommentar zu schreiben.