Na pewno widzieliście tę reklamę, w której Jean-Claude Van Damme robi szpagat pomiędzy dwiema jadącymi ciężarówkami.
Ten obraz przyszedł do mnie podczas rozmowy z Martą Niedźwiecką i okazał się całkiem dobrą metaforą współczesnego człowieka. Człowieka stojącego w rozkroku.
Z jednej strony mamy naukę, która świetnie opisuje świat, ale niekoniecznie daje egzystencjalne pocieszenie. Z drugiej — religię, która przez wieki organizowała sens, wspólnotę i rytuały, ale dla wielu osób utraciła dziś wiarygodność. Do tego dochodzi duchowość, która często kojarzy się albo podejrzanie, albo jarmarcznie, albo zbyt łatwo wpada w monetyzację, sekciarstwo i obietnicę szybkiej przemiany.
I gdzieś w tym całym zgiełku pojawia się psychoterapia...
Czy psychoterapia stała się w pewnym sensie świecką religią Zachodu?
Czy gabinet terapeutyczny przejął część funkcji dawnych praktyk duchowych?
Czy język traumy, granic, regulacji, schematów i „pracy nad sobą” naprawdę pomaga nam lepiej żyć? Czy może czasem zamyka nas w pętli nieustannego poprawiania siebie?
Z Martą rozmawiamy o kulturze terapeutycznej, kryzysie duchowości, zachodnim indywidualizmie, potrzebie transcendencji, New Age'u, psychodelikach, Jungu i współczesnej obsesji optymalizacji. Ale nie robimy tego po to, żeby zanegować któryś ze światopoglądów. Raczej próbujemy sprawdzić, czego naprawdę szukamy, kiedy mówimy o uzdrowieniu, sensie, przemianie i „odnalezieniu siebie”.
Moją gościnią jest Marta Niedźwiecka — psycholożka i autorka podcastu „O Zmierzchu”.
Kommentare (0)
Melde dich an, um einen Kommentar zu schreiben.